Imieniny: Salomea, Grzegorz, Elżbieta, Waleria
<<< SZCZEGÓLNIE POLECAM
[ pokaz spis ]
KOPIEC WANDY dawniej i dziś - moje refleksje, zdjęcia stare i nowe, cytaty z dawnych przewodników i innych książek opisujące sam kopiec oraz widoki roztaczające się z niego.
z cyklu "Zabytki Nowej Huty"

O Kopcu Wandy pisano od dawna i wiele. Poniżej kilka moich refleksji nt. obecnego stanu Kopca i jego otoczenia oraz fragmenty (tłustym drukiem) wybrane z dostępnych mi książek i przewodników po Krakowie i okolicy.

Jeden z najstarszych widoków Kopca Wandy - ryc. A. Czarneckiego z 1853 r. /z "Księgi cytatów o Krakowie" K. Grodziskiej/

Intrygującą budowlę na szczycie Kopca Wandy opisuje w tomie 10 Biblioteki Krakowskiej (z 1899 r.) pt. "Wieś Mogiła przy Krakowie" prof. W. Łuszczkiewicz. Przedstawia ją jako "figurę jakby przydrożną, murowaną z cegły, jedną z takich, jakie spotykamy na łąkach i przy drodze z Krakowa do Mogiły". Zamieszczona tam rycina pokazuje obelisk przypominający dużych rozmiarów kamienną kapliczkę stojącą na szczycie mogiły. Jest ona w stanie ruiny, porośnięta drzewkami, z widocznymi wnękami w górnej części, w których być może kiedyś umieszczone były figurki świętych lub obrazy.
O słupie kamiennym „niewiadomego znaczenia” na szczycie kopca pisze też A. Napierkowski w swoim przewodniku z 1881 r.

Słup kamienny na szczycie Kopca Wandy – rycina z ksiązki "Wieś Mogiła przy Krakowie" W. Łuszczkiewicza z 1899 r.

Szczególnej uwadze polecam opisy widoków jakie rozpościerały się w dawnych czasach z mogiły Wandy (zaznaczone pogrubioną czcionką). Aż się wierzyć nie chce, że z kopca można było podziwiać panoramę Krakowa z rozpoznawalnymi nawet z tej odległości kościołami, Katedrą Wawelską i charakterystycznymi budynkami.
W powojennym przewodniku Kazimierza Sosnowskiego, wydanym w 1947 r., znajdujemy opis podkrakowskiego regionu widzianego z kopca - Szwajcarię Krakowską, który chyba zniknął już z map turystycznych.
Widoki z kopca roztaczały się na wszystkie strony świata, od wzgórz wielickich, przez Puszczę Niepołomicką aż po ziemię proszowicką, kopiec w Łuczanowicach i wzgórza kocmyrzowskie.

Foto: Kopiec Wandy – widok z kopca w kierunku południowo-zachodnim (panorama Krakowa zasłonięta drzewami posadzonymi wzdłuż ulicy Ujastek) - lipiec 2004

Czy nie powinniśmy powrócić do tych wspaniałych widoków?
Kiedyś pas wokół nowo powstałej huty (wzdłuż ulic Ujastek i Igołomskiej) obsadzono zielenią, która miała zasłaniać kombinat przed oczami nieporządanych obserwatorów a także izolować osiedla nowohuckie od szkodliwych dymów i wyziewów kombinatu.
Dziś te zagrożenia nie występują, a przynajmniej nie w takim stopniu jak przed kilkudziesięciu laty. I choć widoku na ziemię proszowicką już nie odzyskamy bo zasłaniają go zabudowania kombinatu to może wartałoby poświęcić drzewa posadzone w czasie budowy "giganta" metalurgicznego i część krzewów samosiejek rosnących w okolicy kopca. Po ich wycięciu powróciłyby widoki z Kopca Wandy na Kraków i pobliskie pagórki a sam kopiec ukazałby się przejeżdżającym u jego podnóża. Odsłoniłyby się też resztki pobliskiego fortu Mogiła, który wraz z wałami otaczającymi kopiec Wandy (rozebranymi w 1970 r.) stanowił ostatni punkt oporu na wschodnim krańcu fortyfikacji Twierdzy Kraków.
Obecnie stojąc przed tablicą informacyjną postawioną niemalże u podnóża mogiły Wandy, widzimy gęstą kępę drzew, całkowicie zasłaniającą kopiec. Nawet w okresie zimowym, kiedy drzewa są bez liści, Kopiec Wandy jest niewidoczny. Pokazują to poniższe zdjęcia wykonane przeze mnie we wrześniu i grudniu br.

Foto: widok w kierunku Kopca Wandy z ul. Igołomskiej – wrzesień 2004

Foto: widok w kierunku Kopca Wandy z ul. Igołomskiej, nawet w zimie kopiec ukryty jest w gąszczu drzew – grudzień 2004

Dla przyciągnięcia turystów, których nie ma tam dzisiaj zbyt wielu, należałoby zorganizować w pobliżu parking lub zatoki postojowe wzdłuż pobocza jezdni. Obecnie zatrzymujące się tu samochody parkują na chodniku. Od niedawna są już przystanki tramwajowe i autobusowe przy kopcu ale tylko dla pojazdów jadących od strony CAHTS. Przyjeżdżający środkami MPK Aleją Jana Pawła II muszą dojść kawałek drogi od przystanku chodnikiem między bardzo ruchliwą ulicą a torami tramwajowymi. W przypadku większych grup wycieczkowych lub dzieci jest to bardzo niebezpieczne i zniechęca do wybrania się na Kopiec Wandy. Może należałoby zrobić dogodne podejście z dolnego przystanku przy pętli tramwajowej pod kopcem. Była kiedyś dobra propozycja przerzucenia nad jezdnią i torami tramwajowymi kładki dla pieszych. Pisała o tym red. Krystyna Lenczowska w artykule "Kopiec Wandy na celowniku" w Głosie – Tygodniku Nowohuckim. Dobrze byłoby gdyby uwzględniono ten pomysł przy realizacji nowo planowanej Trasy Ekspresowej S-7 wzdłuż ulicy Ujastek.

Foto: podejście do Kopca Wandy z ul. Ujastek – wrzesień 2004

Brak jest też dogodnego podejścia z przystanku tramwajowego na polankę pod kopcem. Wąska, stroma ścieżka wydeptana w gliniastej ziemi jest nie do sforsowania po deszczu. Koniecznie powinny być wykonane schody lub brukowane łagodne podejście. Wiążą się z tym oczywiście nakłady ale czy znów trzeba kolejnego Kozerskiego z Warszawy aby Kopiec Wandy i jego najbliższe otoczenie przeobrazić w miejsce warte odwiedzania, jak kiedyś, przez rzesze mieszkańców Krakowa?

Foto: podejście do Kopca Wandy z ul. Ujastek – grudziń 2004

Polana u podnóża mogiły mogłaby być miejscem licznych spotkań. W tym roku miało tu miejsce pasowanie pierwszoklasistów jednej z nowohuckich szkół podstawowych. Niegdyś Piwnica pod Baranami zorganizowała w dniu imienin Wandy (23 czerwca) "zlot Wand" pod kopcem. Tego typu imprezy (pomysłów może być wiele) powinny wejść do stałego kalendarza imprez kulturalnych i plenerowych w Nowej Hucie.

Foto: orzeł wieńczący pomnik na szczycie Kopca Wandy, odnowiony kilka lat temu, co jakiś czas ulega zniszczony przez wandali – stan z lipca 2004

Polecam artykuły na temat Kopca Wandy w folderze „Artykuły prasowe” na naszej stronie. Można tam dowiedzieć się o hipotezach powstania kopca, ciekawym zjawisku astrologicznym wskazującym na jego celtyckie pochodzenie, o tym kto pierwszy spisał legendę o Wandzie, o pomniku według projektu Jana Matejki wieńczącym mogiłę Wandy. W artykule „Jaki pomysł na Kopiec Wandy” Małgorzata Kaczanowska, dyrektor nowohuckiego oddziału Muzeum Archeologicznego w Krakowie, wskazując na unikatowy charakter tej budowli ziemnej, nazywa go „naszą piramidą Cheopsa”.

Foto: pomnik na szczycie Kopca Wandy po rekonstrukcji orła – grudzień 2004







A oto zapowiadane wcześniej fragmenty przewodników po okolicach Krakowa, począwszy od wydań z końca XIX wieku aż po lata sześćdziesiąte wieku XX.

Najnowszy ilustrowany przewodnik po Krakowie i okolicach A. Napierkowskiego – Kraków, A. Napierkowski, 1881:
„Na małym wzgórku okrytym falami złocistych zbóż, wznosi się z daleka już widna mogiła Wandy, bohaterskiej córy Krakusa, co według podania dobrowolnie wskoczyła w Wisłę i utonęła, by nie zostać żoną Rytygiera, wodza germańskiego. Ciało jej znaleziono w Wiśle przy ujściu Dłubni i miano na tym wzgórzu pochować i usypać mogiłę. Na jej szczycie wznosi się słup kamienny czworograniasty niewiadomego znaczenia. Stąd widać cudowne okolice nadwiślańskie i stary gród Krakusa z wszystkiemi jego gmachami i kościołami.”

Wieś Mogiła przy Krakowie, jej klasztor cysterski – kościółek farny i kopiec Wandy –W.Łuszczkiewicz – Biblioteka Krakowska, 1899:
„Wieś Mogiła, to starzec pamiętający te odległe czasy, kiedy okolica była leśną puszczą, a rzeka Wisła szeroko rozlewała swe wody wśród nizin nadbrzeżnych. Jeszcze Chrześcijaństwo a wraz z nim cywilizacja nie zajrzały w ten zakątek świata, gdy lud jej pogański sypał tu dla swojej bohaterki kopiec stożkowy do dziś dnia istniejący. Najdawniejsi kronikarze zanotowali podanie o tej księżniczce Wandzie, topiącej się w Wiśle, której martwe zwłoki znalazły się płynąc za prądem wody w naszej miejscowości i tu pochowane na wzgórku nadbrzeżnym zostały. Żywe do dziś podanie o Wandzie, córce założyciela Krakowa, przyjęło formę pieśni ludowej, a wędrówka na jej mogiłę do dzisiejszych pragnień mieszkańców miasta się zalicza. [...] Spacer na Mogiłę Wandy Krakowian jest dopełnieniem odpustowej wycieczki do Mogiły w dniach wrześniowych każdego roku. [...]
Droga z pod klasztoru prowadzi przez łąki około stawów doprowadza do gościńca murowanego, który przejść trzeba, aby spotkać się z podniesionym nieco gruntem i usypaną na niem mogiłą. Zaznaliśmy ją przed laty tak jak ją przedstawia fig.1(patrz ilustracja powyżej), ścieżki na wierzch nie miała, trzeba się było spinać na nią. Miała na szczycie zrujnowaną figurę jakby przydrożną, murowaną z cegły, jedną z takich, jakie spotykamy na łąkach i przy drodze z Krakowa do Mogiły. Dziś zmieniło się to wszystko – podobnie jak kopce Krakusa na Podgórzu i mogiłę Kościuszki otoczyły ostatnie czasy fortyfikacyą polową i mogiłę Wandy. Jest ona strzeżoną przez wojskowość (podobno dziś już nie). Znalazła ona opiekuna – w roku 1890 zacny mieszkaniec Warszawy ś. P. Kozerski nie żałował pieniędzy i trudów, by nasyp wyrównać i dopełnić. Podmurowaniem ciosowem u spodu umocnił go a na szczycie stanął graniastosłup z czerwonego marmuru na progach granitowych. Na szczycie zakończonym półkulą mieści się orzeł biały wykuty z marmuru, a na froncie napis Wanda, dwa miecze i kądziel.
Śliczny widok na Kraków, ziemię proszowską i za Wisłę roztacza się z wierzchołka, wzniesionego nad poziom morza 242 metry.”


Kraków i okolice – Helena D’Abancourt – Gebethner i Wolff , 1924:
"Za Mogiłą, na północ, wznosi się na wzgórzu legendarna Mogiła Wandy. W roku 1890 p. Kozerski znacznym kosztem stoki mogiły obrównał, podstawę podmurował, na szczycie zaś umieścił pomnik, wzniesiony według projektu Matejki."

Kraków. Przewodnik dla zwiedzających miasto i jego okolice – Karol Estreicher – Towarzystwo Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, 1938:
"Kopiec Wandy wznosi się na końcu wsi. Jest on podobny do kopca Krakusa i prawdopodobnie pochodzi z tych samych czasów. [...] Z kopca piękny widok na Kraków, ginący w dali, na ziemię proszowską i wzgórza za Wisłą."

Fotografie Kopca Wandy oraz widoku z Kopca w kierunku płn.-wsch. /lata 40-te XX w./ - z albumu rodzinnego Krzysztofa Tynora z Czyżyn.

Ziemia krakowska - przewodnik wycieczkowy; tom I – Prof. Kazimierz Sosnowski – Wiedza – Zawód - Kultura – Kraków 1947:
"Mogiła Wandy, jest według mniemania badaczy przedhistorycznym kopcem obronnym, a nie mogiłą córki Krakusa. Stoi on za Dłubnią i za wsią od płn.-wsch. strony, na niskim (238 m) wstępnym wzgórku Wyżyny Małopolskiej. Według podania księżniczka Wanda nie chciała poślubić niemieckiego księcia Rytygiera, a chcąc zwyciężyć swą miłość, pogańskim zwyczajem dobrowolną śmiercią życie swe w nurtach Wisły zakończyła. Ciało jej miano znaleźć u ujścia Dłubni, a na pamiątkę usypano kopiec. Jest on nieco przysadkowaty, bo przy znacznym obwodzie ma tylko 13 m wysokości, a zniweczone przez czas dawniejsze na jego szczycie pomniki zastąpiono w 1890 nowym graniastosłupem z czerwonego marmuru z białym orłem na wierzchu, z napisem na cokole i z godłem miecza i kądzieli. I ten piękny pomnik, przez Matejkę projektowany, mocno czas poszczerbił, a i otaczającą kopiec obronną austriacką redutę czas też niweluje. Z mogiły Wandy świetnie widnieje Kraków z najbliższym otoczeniem. Mniej dobrze wychodzi , Wieliczka i jej tło, podkarpackie i karpackie szczyty, dobitnie natomiast czerni się od wsch. Puszcza Niepołomicka, a od płn. ścielą się poliste pagóry ziemi proszowickiej z Luboczą, Łuczanowicami (wraz z kępą ariańskiej mogiły) i Kocmyrzowem."

Przewodnik po okolicach Krakowa z mapą – Witold Żabiński – Instytut Wydawniczy „Świat i Wiedza” – Kraków 1947:
"Po prawej stronie drogi wiodącej z Mogiły (od młyna przy głównej drodze, 1 km na wsch. od kościoła) do Krzesławic wznosi się kopiec Wandy (wys. pion. 13.3 m, średnica podstawy 45.5 m), pochodzący z bardzo dawnych czasów. Legenda powiada, że Wanda, córka Kraka, założyciela mista Krakowa, nie chcąc wyjść za mąż za niemieckiego księcia Rutygiera, rzuciła się do Wisły. Zwłoki jej wyrzucone w tym miejscu na brzeg pochowała ludność miejscowa niedaleko brzegu rzeki sypiąc na mogile (stąd nazwa wsi) kopiec. Na jego szczycie stoi słup z czerwonego marmuru, na wierzchołku którego umieszczony jest biały orzeł marmurowy, a na froncie widać imię , miecz i kądziel. Odsłonięcie pomnika, ufundowanego przez Konrada Kozerskiego, radcę z Królestwa kongresowego, a zbudowanego podobno według pomysłu Matejki, nastąpiło 13 listopada 1890 r. Ze szczytu kopca roztacza się dość rozległy, lecz nie ciekawy widok na płaską okolicę." [widać nie wszystkich urzekały uroki panoramy widzianej z Kopca Wandy - komentarz autora].

Przewodnik po Krakowie wraz z informatorem oraz planami Śródmieścia i Nowej Huty – R. Homolicki, L. Ludwikowski, R. Sermak – PTTK Oddział w Krakowie – 1957:
"Na terenie dawnej wsi Mogiła (dzisiaj Nowa Huta) między hutą a miastem, na wzgórzu wznosi się jeden z 2 starych kopców krakowskich kopiec Wandy.
Wysokość jego od podstawy wynosi ok. 14 m.
Na jego szczycie pomnik z orłem piastowskim projektu Jana Matejki.
Z kopca roztacza się rozległy widok na kombinat, dzielnicę N. Huta, a przy sprzyjających warunkach można oglądać wieże Wawelu, kośc. Mariackiego a nawet kopce Kościuszki i Piłsudskiego (w kierunku zachodnim)."

Foto: widok z Kopca Wandy - ilustracja z Przewodnika - informatora "Nowa Huta" T. Czubały, wyd. z 1959 r.











Kraków. Przewodnik – Jan Garlicki, Jerzy Kossowski, Leszek Ludwikowski – Wydawnictwo Sport i Turystyka, 1967:
"W sąsiedztwie kombinatu naturalną granicę rejonów mieszkalnych i przemysłowych tworzy dolina rzeki Dłubni, nad którą założono pas zieleni izolacyjnej dla odseparowania od szkodliwych dymów i wyziewów kombinatu. W tym rejonie znajduje się kopiec Wandy, jeden z dwu najstarszych kopców krakowskich. [...] Wg przeprowadzonych badań archeologicznych można przyjąć, że kopiec usypano ok. VIII w n.e."

Antoni Łapajerski
(grudzień 2004 r.)

Poniżej zdjęcia zrobione wczesnym rankiem w lutym 2005 r. Jedynie zimą, kiedy drzewa są bez liści, można zobaczyć choćby część wspaniałej panoramy Krakowa jaka kiedyś roztaczała się z Kopca Wandy.



W 2006 r. wykonano dogodne dojście do Kopca z przystanku tramwajowego. Obecnie są już schody z poręczą prowadzące do polany u podnóża Kopca. Poniższe zdjęcia zrobiłem 3.03.2007 r.



: Reklama : Patronat : Autorzy : Copyright 2004 - 2009 © NHMZ : v3.3 :