Imieniny: Czesław, Agnieszka, Marian, Czech
<<< ARTYKULY PRASOWE
[ pokaz spis ]
KRZYŻ NA KUJAWACH PRZYPOMINA O WYPADKU SPZRED WOJNY - 7.07.2009 /mało znana historia krakowskiego pilota Władysława Polesińskiego/
Wanda Trojan, "Dziennik Polski" z dn. 7.07.2009


HISTORIA. Czy kapitan Polesiński będzie patronem jednej z nowohuckich ulic?
Choć minęło już tyle lat, wciąż żyją osoby, które pamiętają niezwykłą uroczystość, która odbyła się w 1935 roku za wałami wiślanymi na Kujawach, przysiółku wsi Pleszów. Poświęcono wtedy drewniany krzyż, który postawił kapitan pilot Władysław Polesiński. Krzyż miał upamiętnić katastrofę lotniczą w 1931 roku, w której brał udział kapitan Polesiński.
Kapitan pilot Władysław Polesiński urodził się w 1906 roku w Żelechowie. Skończył Korpus Kadetów w Modlinie, a następnie Oficerską Szkołę Lotniczą w Dęblinie. Po ukończeniu szkoły dostaje przydział do 2. Pułku Lotniczego w Krakowie. W 1931 roku samolot powracający do Czyżyn z lotu do Lwowa uległ na Kujawach katastrofie, z której dwaj piloci wychodzą bez szwanku, podczas gdy samolot spłonął. W 1934 roku Władysław Polesiński funduje dziękczynne wotum do mogilskiego sanktuarium - mały dwupłatowy samolocik z biało-czerwonymi szachownicami. We wrześniu 1939 wziął udział w obronie Warszawy. 16 września 1939 roku wystartował do swojego ostatniego lotu. Zginął śmiercią bohaterską, zestrzelony przez Niemców. W tym roku przypada siedemdziesiąta rocznica śmierci pilota.
Krzyż na Kujawach stał przez wiele lat zapomniany. Swoje ocalenie zawdzięcza Franciszkowi Wójcikowi, który pamięta uroczystość poświęcenia krzyża. W latach 90. woda zabierała krzyż dwukrotnie. Raz dopłynął Wisłą aż do Opatowca. Po powodzi w roku 1997 był już tak zniszczony, że pan Franciszek wykonał krzyż betonowy i zamontował go na miejscu. O krzyżu pamięta też Waldemar Cyganik, mieszkaniec Mogiły, który opisał dzieje kujawskiego krzyża i troszczy się o pamięć o tej historii. - Chciałbym, aby imię kapitana nosiła jedna z nowohuckich ulic. Zebrałem już ponad 300 podpisów pod tym pomysłem. Myślę, że właściwym miejscem byłaby część budowanej Trasy Nowohuckiej - most na Wiśle lub odcinek trasy od mostu do węzła ulic Igołomska-Ptaszyckiego - mówi Waldemar Cyganik. Sprawą powinna zająć się niebawem Rada Dzielnicy XVIII Nowa Huta - jeśli radni będą przychylni pomysłowi, to wniosek zostanie skierowany do Rady Miasta, która decyduje o nadaniu nazw ulicom.

Pan Waldemar planuje też umieszczenie na krzyżu tablicy, na której znajdą się informacje o tym, jakie wydarzenie upamiętnia. Chce, by we wrześniu w rocznicę śmierci kapitana odbyła się przy krzyżu uroczystość, która przypomni zdarzenia sprzed wojny. Swój przyjazd zapowiedział m.in. syn kapitana, który przygotował już projekt tablicy. - Chodzi o to, by ludzie nie zapomnieli o tym miejscu - mówi Waldemar Cyganik.
(WT)
wtrojan@dziennik.krakow.pl

/zdjęcia przekazane przez Pana Waldemara Cyganika/

Więcej informacji o kapitanie W. Polesińskim w artykule "KRZYŻ NA KUJAWACH" z 12.09.2008 w tym samym dziale NHMZ.


: Reklama : Patronat : Autorzy : Copyright 2004 - 2009 © NHMZ : v3.3 :