Imieniny: Damazy, Waldemar, Daniel, Stefan
<<< KAPLICZKI > NEPOMUCENY
Św. Jan Nepomucen

Święty czeski, żył w latach 1350 – 1393.
Dzień jego święta obchodzi się 16 maja.
Orędownik chroniący od powodzi i klęsk żywiołowych; patron spowiedników, tonących, dobrej sławy i szczerej spowiedzi, mostów, zakonu Jezuitów, miasta Pragi.
Wizerunek św. Jana Nepomucena widnieje w herbie miasta Frampol (założone na początku XVIII w., woj. zamojskie).
Atrybuty: krzyż, pięć gwiazd wokół głowy, lilia, strój duchownego okresu kontrreformacji, kłódka, most, list zapieczętowany.


 
 

Wypis z książki „Święci na każdy dzień” – ks. Wincenty Zaleski, Wydawnictwo Salezjańskie.

ŚW. JAN NEPOMUCEN, kapłan męczennik, ok. 1350 – 1393.

Św. Jan urodził się w Pomuku (od 1384 r nazwa Nepomuk) koło Pragi. Rok przyjścia na świat nie jest dokładnie znany. Jego ojciec, Velfia, był miejscowym urzędnikiem. Pierwsza wiadomość ścisła o Świętym pochodzi z roku 1370. Figuruje on wtedy jako kleryk, zatrudniony w charakterze notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W roku 1380 został wyświęcony na kapłana i otrzymał probostwo przy kościele św. Galla (Gawła) w Pradze. Równocześnie pełnił nadal obowiązki notariusza przy arcybiskupie Janie Jenzensteinie. W roku 1381 metropolita wysłał Jana na studia uniwersyteckie w Pradze, potem w Padwie (1382 – 1387). Wrócił do Pragi w charakterze doktora prawa. Został mianowany kanonikiem-proboszczem przy kościele św. Piotra i Pawła w Wyszochradzie. W roku 1390 arcybiskup mianuje św. Jana archidiakonem i proboszczem w Zatoce (Saaz). Niedługo tu wszakże zabawił, gdyż stąd metropolita powołał Jana na swojego wikariusza generalnego. Tak więc Jan, idąc od stopnia do stopnia w hierarchii, zajął pierwsze miejsce po metropolicie w archidiecezji praskiej.
W tym czasie w Czechach panował Wacław IV Luksemburczyk. Znany był z hulaszczego życia i ze swojej niechęci do Rzymu. Grabił też bez skrupułów dobra kościelne. W nim też kapłan-odstępca, Jan Hus, znajdzie w niedalekiej przyszłości potężnego protektora. Szczególny gniew żywił król wobec arcybiskupa, znanego z gorliwości pasterskiej. By umniejszyć zakres jego władzy, król postanowił utworzyć nowe biskupstwo, wykrojone z archidiecezji praskiej. Skorzystał przeto, że umierał opat benedyktyński w Kladruby i tam chciał osadzić upatrzonego przez siebie kandydata na biskupa, a klasztor zamienić na jego kurię i pałac. Na szczęście zakonnicy dowiedzieli się o tym wcześnie i w miejsce zmarłego opata Rocka wybrali nowego, Odilona.
W takiej sytuacji w sieć intryg królewskich został wplątany również św. Jan Nepomucen. Jako wikariusz generalny wysłał pisma z protestem; w imieniu arcybiskupa natychmiast zatwierdził nowego opata; rzucił klątwę na wicekanclerza królewskiego za to, że ten dopuszczał się publicznych bluźnierstw i szyderstw z wiary świętej. Doszło do tego, że król w pasji gniewu chciał aresztować biskupa wraz z całą kapitułą, a nawet go zgładzić. Na wiadomość o tym biskup ze swoimi prałatami schronił się na swoim zamku w Rudnicach.
Wtedy król umyślił podstęp: zaproponował metropolicie koniec wojny i pokój. Zaprosił więc biskupa z kapitułą na dwór królewski w Pradze. Kiedy zaś ci przybyli, nakazał puścić wolno biskupa i jego kapitułę, a aresztować Jana Nepomucena, prałata Mikołaja Pruchnika i prałata Wacława Knoblocha. Wypuścił pod wieczór prałata Knoblocha, a uwięził Jana Nepomucena i prałata Pruchnika. Obu kapłanów poddano torturom, po których wypuszczono prałata, ale kazano jemu złożyć przysięgę, że nikomu nie powie o zadanych kapłanom mękach.
Całą teraz zemstę wywarł Wacław IV na św. Janie Nepomucenie. Poddano go raz jeszcze bardziej wyszukanym mękom. Świadkowie stwierdzili, że sam król brał udział w tych katuszach, aby w ten sposób nasycić żądzę zemsty na Janie i na biskupie, którego ten był prawą ręką. Po bestialskich torturach na pół żywego Męczennika zrzucono w nocy z mostu Karola IV do rzeki Wełtawy. Stało się to około 20 marca 1393 roku.
Ciało Męczennika-kapłana znaleziono dopiero po kilkunastu dniach 17 kwietnia i pochowano je tymczasem w kościele św. Krzyża w pobliżu rzeki. Potem pochowano jego śmiertelne szczątki w grobowcu pod katedrą z napisem: Johannes de Pomuk.
W latach późniejszych doszła wiadomość, że św. Jan Nepomucen zginął w obronie tajemnicy Spowiedzi świętej. Pierwszą o tym informację podał w swojej „Kronice” historyk austriacki, Tomasz Ebendorfer z Haselbach, około roku 1450. Pisze on, że Święty był indagowany przez króla o wydanie grzechów jego małżonki, której Jan był spowiednikiem. Historyk ten słyszał o tym w Pradze, kiedy tam się znalazł w roku 1433. Podobną opinię wyraża też kanonik Paweł Żydek w swoim dziele „Spravovna”, wydanym w roku 1477. Szkoda, że obaj autorzy nie podają źródła, skąd zaczerpnęli tę wiadomość.
Po śmierci Wacława IV (1419 r.) kult świętego Męczennika zaczął się szerzyć spontanicznie. Wydawano jego żywoty, a nawet oddawano mu cześć liturgiczną. W wieku XVII kult jego rozprzestrzenił się daleko poza granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza na Czechy, Austrię, Niemcy, Polskę i Litwę. W kilka lat potem (1729) papież Benedykt XIII zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Ciało Świętego spoczywa w katedrze św. Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie głównego ołtarza. Dzień jego święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce w diecezji katowickiej i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada św. Andrzeja Boboli.
Jest rzeczą zadziwiającą, że podobnie jak język św. Antoniego w Padwie, tak i język św. Jana Nepomucena w Pradze zachował się cało po nasze czasy.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych. Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony powszechnie jako patron mostów i jako orędownik chroniący od powodzi. Najwięcej jednak był w Polsce popularny jako męczennik Sakramentu Pokuty, jako patron dobrej sławy i szczerej spowiedzi. Tak go też najczęściej przedstawia ikonografia: w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską w ręku i palcem na ustach na znak milczenia.


: Reklama : Patronat : Autorzy : Copyright 2004 - 2009 © NHMZ : v3.3 :