Imieniny: Anatol, Sędzimir, Feliks, Rafał, Edmund, Edyta
<<< SZCZEGÓLNIE POLECAM
[ pokaz spis ]
LOTNISKO W CZYŻYNACH i jego najbliższa okolica
- na podstawie wspomnień Pana Józefa Hajto, kwiecień 2005 r.

========================
Lotnisko w Czyżynach
     Pierwsze krakowskie lotnisko powstało w podkrakowskiej wsi Rakowice, w latach 1912 - 18. Pole wzlotów usytuowane było na terenie, który dziś znajduje się w obszarze administracyjnym Nowej Huty, a ściślej dzielnicy XIV - Czyżyny [*]. Wówczas granica między Rakowicami i Czyżynami przebiegała prawdopodobnie w rejonie obecnych działek po zachodniej stronie ul. Stelli-Sawickiego. Na marginesie nadmieniam, że cmentarz Rakowicki powstał na terenie wsi Prądnik Czerwony, przy drodze wiodącej do Rakowic.
     Budynek, w którym obecnie znajduje się Muzeum Lotnictwa służył kiedyś jako hangar lotniska wojskowegow Rakowicach. Hangar cywilny, rozbudowywany w latach 1927 do 1931 r. znajdował się już na terenie wsi Czyżyny [*]. Zajmowany był on do niedawna przez zajezdnię autobusową Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.

Foto: Fragment planu Krakowa z 1934 r z zaznaczonym lotniskiem w Rakowicach

Lotnisko w Czyżynach i jego najbliższa okolica we wspomnieniach Pana Józefa Hajto (73 lata) - maj 2004 r.

     Pas startowy o długości 2,5 km budowany był na płycie lotniska przez Niemców w czasie okupacji. W przekroju ma on grubość ok. 100 cm z czego ok. 70 cm to podsypka żwirowa, na której położona jest 30 centymetrow płyta betonowa. Do jego budowy konieczne były duże ilości żwiru i piasku. Dostarczano je kolejką wąskotorową z wyrobiska zwanego Stawem Gutmana na Dąbiu (obecnie przy Al. Pokoju, obok galerii Plaza Kraków) oraz z płaszowskich Bagrów. Tory kolejki biegły w linii prostej od Stawu Gutmana, koło fortu nr 15, do Czyżyn. Wagoniki (kolebki) ciągnęła lokomotywa spalinowa ale bywało, że pchali je jeńcy lub internowani z obozu pracy Baudienst.
     Obszar zajęty przez lotnisko miał granice sięgające od tzw. drogi wojewódzkiej (dzisiejsza Al. Jana Pawła II), ul. Bieńczycką aż po Bieńczyce. Prostopadle do drogi bieńczyckiej wysypane były wały, pomiędzy którymi stały niemieckie samoloty wojskowe. Wały były na tyle wysokie, że w czasie nalotów pomiędzy nimi rozciągana była siatka maskująca, przykrywająca samoloty

Foto: - zdjęcia lotniska w Rakowicach, w tle widać wzgórza Prądnika Czerwonego, obecnie zabudowane przez hipermarkety Geant i OBI oraz bloki przy ul. Dobrego Pasterza [*] (zdjęcia z Encyklopedii Krakowa, PWN,2000)






     Z domów znajdujących się wzdłuż północnej strony drogi wojewódzkiej Niemcy wysiedlili wszystkich mieszkańców i przekazali je jednostkom ochrony lotniska (w większości Ukraińcy). Właściciele odzyskali domy po wojnie w stanie zdewastowanym.
     Na obrzeżu lotniska, wzdłuż drogi wojewódzkiej i drogi bieńczyckiej, biegły tory kolejowe. Budynek stacji PKP w Czyżynach usytuowany był na wysokości dzisiejszej stacji benzynowej przed stanowiskami autobusowymi PKS. Stał on pomiędzy drogą a torami kolejowymi. Stacja Czyżyny posiadała dwa perony i bocznicę, przy której była rampa rozładowcza oraz magazyn towarów transportowanych przez PKP. Tory położone były na nasypie. który zniwelowany został dopiero w czasie budowy drugiego pasa drogowego Alei Planu 6-letniego z Nowej Huty w kierunku Krakowa. Wtedy też, w 1951 r., wyburzono budynek stacji kolejowej w Czyżynach. Ponieważ kolej jeszcze funkcjonowała postawiono prowizoryczny barak służący za przystanek PKP. Stanął on po północnej stronie torów, w pasie ul. Jutrzenka.

Foto: stacja kolejowa w Czyżynach w 1913 r. (zdjęcie z broszurki Stanisława Sudera - "Czyżyny - wieś moich wspomnień" - Kraków, Wydawnictwo OPAL PG, 1993 )



Foto: zdjęcie na tle prowizorycznego baraku postawionego po wyburzeniu stacji kolejowej w Czyżynach (lata 50-te) - zdjęcie ze zbiorów Józefa Hajto.






     Wzdłuż południowej strony drogi wojewódzkiej usytuowane były budynki mieszczące aptekę, karczmę, skład zboża, kuźnię, a nieco niżej nawet młyn parowy. Po drugiej stronie torów kolejowych, od strony lotniska, równolegle do drogi wojewódzkiej biegła ulica Jutrzenka, której fragment wraz z zabudową kilku domów zachował się do dziś. Na drodze z Czyżyn do Mogiły, na przejeździe kolejowym, ustawione były szlabany. Tory przecinały drogę z lewej na prawą stronę.
     Dzisiejsza ul. Dąbrowskiej biegnie po trasie krótkiej uliczki, skierowanej od drogi wojewódzkiej w kierunku płyty lotniska, która zaraz po wojnie nosiła nazwę Radiowa. Przy niej zlokalizowany był tartak, którego resztki zachowały się jeszcze do czasów powojennych. Ulica wzdłuż torów kolejowych, od ul. Radiowej w stronę Krakowa nosiła nazwę Sielanka.
     Za budynkiem stacji kolejowej w Czyżynach a przed zakrętem drogi do Bieńczyc, obok magazynów kolejowych, znajdował się dom państwa Pająków. Po wojnie przeniesiono tu pocztę, która wcześniej była w budynku karczmy Piotra Krupy, po drugiej stronie drogi wojewódzkiej. Po zburzeniu budynku murowanego stacji kolejowej jej funkcję przejął czasowo barak po drugiej stronie peronów, przy ul. Jutrzenka (dziś już też nie istniejący).
     Z Krakowa do Kocmyrzowa jeździły 3 pociągi. W czasie zaborów Kocmyrzów był ostatnią miejscowością w Galicji przed granicą zaboru rosyjskiego. Na stacji w Czyżynach zatrzymywały się ok. 5 rano, 10, 14 i 20, natomiast jadąc z Kocmyrzowa do Krakowa odjeżdżały z Czyżyn o godz. 7, 12, 16 i 22. Do Mogiły pociąg jeździł 2 razy dziennie (z Czyżyn odjeżdżał rano i po południu).
     Ulica Jutrzenka przecinała drogę do Bieńczyc i biegła dalej, aż do koszarów austriackich, rozlokowanych wzdłuż drogi do Mogiły (w miejscu dzisiejszego osiedla Kolorowego). Budynek z czerwonym dachem na początku ul. Bieńczyckiej, pomalowany dziś na biało, kiedyś był odwachem (wartownią) stojącym przed bramą koszar. W miarę kolejnych etapów rozbiórek baraków koszarowych powstawały w tym miejscu domy mieszkalne, które w większości przetrwały do obecnych czasów.
     Na skraju dawnego lotniska, w miejscu dzisiejszego placu targowego "TOMEX", podczas budowy Nowej Huty była baza Społecznego Przedsiębiorstwa Budowlanego (później przemianowanego na Przedsiębiorstwo Budowy Mieszkań Nowa Huta a następnie na Kombinat Budownictwa Mieszkaniowego). Dostarczano do niej materiały budowlane bocznicą kolejową odchodzącą ze stacji w Czyżynach. Do dziś zachował się fragment nasypu, na którym ułożone były tory. Ciekawe może być to, że wśród materiałów dowożonych w latach 50-tych do SPB były m.in. cegły pochodzące ze zniszczonych domów we Wrocławiu.

[*]Poprawki w tekście dokonane w dniu 1.04.2006 r. na podstawie książki "Rakowice - Czyżyny lotnisko krakowskie" Krzystofa Wielgusa, po życzliwym wskazaniu błędów w opisach lotniska, przez Pana Adama Czechowskiego (za co dziękuję). AŁ


: Reklama : Patronat : Autorzy : Copyright 2004 - 2009 © NHMZ : v3.3 :