Imieniny: Larysa, Emanuel, Teodor, Tymoteusz, Dora, Olga
<<< SZCZEGÓLNIE POLECAM
[ pokaz spis ]
KAPLICZKI I KRZYŻE PRZYDROŻNE w Nowej Hucie
Krótki rys historyczny nowohuckich kapliczek i krzyży przydrożnych.
z cyklu "Zabytki Nowej Huty"

Kapliczki przydrożne fascynują mnie od wielu lat. Są uroczymi, małymi perełkami sztuki ludowej w polskim krajobrazie. I choć w wielu przypadkach są arcydziełami lokalnego rzemiosła artystycznego, znikają na naszych oczach na skutek naturalnego zniszczenia ale również z powodu obojętności, wandalizmu lub braku środków finansowych na ich ratowanie.

Foto: zdjęcie przedstawia tzw. Bożą Mękę stojącą kiedyś koło fortu Pszorna w Czyżynach, przy drodze z Krakowa do Mogiły /ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie/

Fundatorami kapliczek przydrożnych byli mieszkańcy całych wsi, osiedli ale równie często osoby prywatne. Stawiane były one na skrzyżowaniach dróg, na rogatkach miast i przy wjazdach do wsi, przy mostach i na brzegach rzek, w centralnym punkcie wsi i w szczerym polu, w domowym ogrodzie i przy ulicy. Najstarsze, średniowieczne, lokalizowano przy pielgrzymich szlakach do klasztorów oraz przy cmentarzach i szpitalach zakaźnych jako t.zw. "latarnie umarłych". Miały one kształt słupów z małymi otworami w górnej części gdzie zapalano olejowy kaganek.

Foto: Wadów - tablica z inskrypcją fundacyjną na cokole kamiennego krzyża przy ul. Za Ogrody

Motywy i intencje budowy kapliczek miały najczęściej podłoże religijne. Fundowane były jako votum wdzięczności Bogu za ocalenie życia lub zdrowia, szczęśliwy powrót z wojny, za wysłuchanie próśb i uratowanie domu od groźnego pożaru, wsi od powodzi, zarazy lub innej klęski. Intencją bywało też powierzenie rodziny opiece świętym patronom. Kapliczki i krzyże miały także charakter pokutny – stawiane jako wynagrodzenie za grzechy. Spotkałem się nawet z kapliczką ufundowaną "za bitkę" – postawioną przez dziedzica lubiącego się pojedynkować, który z kolejnego pojedynku ledwo co uszedł z życiem. W miejscach upamiętniających wydarzenia historyczne lub tragiczne np. rozstrzelanie mieszkańców danej wsi, na samotnych mogiłach żołnierzy, stawiane były drewniane lub kamienne krzyże. Jednym z "najmłodszych" krzyży w Nowej Hucie jest postawiony w 1966 r. przez mieszkańców osiedla Kujawy z okazji millenium chrztu Polski. Na ryngrafie przytwierdzonym do niego wyryto piękne słowa: "Bogu na chwałę, cierpiącym na pociechę, błądzącym jako drogowskaz".

Gdy wiosną 2004 r. podjąłem decyzję o założeniu strony internetowej poświęconej starym nowohuckim kapliczkom i krzyżom przydrożnym, miałem sfotografowane zaledwie 34 tego typu obiekty. Sądziłem wtedy, że brakuje mi jeszcze może kilku kapliczek. Po roku poszukiwań, penetrowania bocznych uliczek osiedlowych i dawnych zabudowań wiejskich odkryłem ich drugie tyle. I do końca nie jestem pewien czy znalazłem wszystkie. Wciąż wierzę, że jeszcze coś mnie zaskoczy.

Czy kapliczki na terenie dzisiejszej Nowej Huty wyróżniają się czymś szczególnym? Czy można powiedzieć, że różnią się od innych kapliczek rozrzuconych na obszarze Krakowa czy nawet całej Małopolski? Oczywiście, pierwsza nasuwająca się odpowiedź to: nie. Są przecież podobne do innych krzyży przydrożnych, figur św. Floriana, Matki Boskiej, św. Jana Nepomucena, których szczególnie w południowej Polsce są setki.
Ale jedno na pewno wyróżnia kapliczki nowohuckie od pozostałych - przetrwały kilkadziesiąt lat tworzenia tu socjalistycznego miasta, w którym miało nie być kościołów, kapliczek oraz innych symboli wiary i tradycji kulturowej naszych przodków.

Foto: Węgrzynowice - kiedyś w tym miejscu stał krzyż drewniany, widoczny na starych mapach. Wspólcześnie zastąpił go krzyż z rur stalowych

Nie wiem czy to zasługa ludzi, którzy nie pozwolili ich zburzyć, czy pewnej świadomej pobłażliwości urzędników, czy może Opatrzności, ale w granicach dzisiejszej Nowej Huty zachowało się ponad 70 starych kapliczek i krzyży przydrożnych, znaków chrześcijańskiej pobożności. Ich pochodzenie datuje się często jeszcze na XIX wiek a 6 z nich jest nawet z XVIII w. Nieraz stare drewniane krzyże zastąpione zostały nowymi, bo drewno nie konserwowane niestety zbutwiało, ale ważne że są, że trwają w tym samym miejscu, i że ktoś czasem zapali przed nimi znicze, postawi świeże kwiaty w słoiku.

Kiedyś kapliczki i figury świętych stanowiły jakby drogowskazy, punkty orientacyjne w terenie, tkwiąc pięknie w krajobrazie. Stały najczęściej na skrzyżowaniach dróg, przy wjeździe do wsi i w jej centralnym punkcie, przy mostach i nad brzegami rzek. Teraz otoczyły je nowe budowle.

Foto: ta figura Chrystusa stała kiedyś blisko drogi, w ogrodzie Hajtów w Czyżynach. Przy modernizacji Al. Planu 6-letniego /obecnia al. Jana Pawła II/ i budowie kolektora kanalizacyjnego oddalono ją od ulicy /zdjęcie ze zbiorów rodzinnych Józefa Hajto/

Czasami musiały być przeniesione o kilka metrów gdyż ich usytuowanie kolidowało z nowo wytyczoną drogą lub budową kolektora kanalizacji (jak np. figura Najświętszego Serca Pana Jezusa w Czyżynach na os. II Pułku Lotniczego czy usytuowana po drugiej stronie Al. Jana Pawła II kapliczka stojąca u wylotu ul. Wysockiej).

Najwięcej kapliczek zachowało się w miejscach, gdzie pozostały enklawy starej zabudowy podmiejskiej czy nawet wiejskiej. I chociaż wyrosły wokoło nowe domy, wille, to figurki otoczone niskim płotkiem lub niewielkim skwerkiem ze starodrzewem przetrwały. Przy niektórych z nich odbywają się jeszcze tradycyjne majówki. Na przykład przy maleńkiej kapliczce w Mogile przy ul. Odmętowej spotyka się co roku w maju chór "Albertinum" działający przy kościele św. Brata Alberta w Nowej Hucie. Wśród czterech 100-letnich lip otaczających kapliczkę odśpiewują pieśni maryjne. Innym zachowanym zwyczajem jest święcenie przy kapliczce pokarmów wielkanocnych. Kultywuje się go do dziś przy kapliczce stojącej nad brzegiem Wisły w Beszczu (koło Łęgu).



Foto: Beszcz - poświęcenie pokarmów przed kapliczką w Wielką Sobotę /zdjęcie z lat osiemdziesiątych ub.w. ze zbiorów rodzinnych Pani Katarzyny Sikorskiej-Więckowskiej/

Najczęstszym przedstawieniem w nowohuckich kapliczkach jest postać Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej. Jest to figura Madonny stojącej na kuli ziemskiej oplecionej przez węża, którego głowę depce bosą stopą. Figury te ustawione są w Branicach, Czyżynach, Grębałowie (aż 3), Kościelnikach, Łęgu i Wyciążu.

Ale szczególne miejsce wśród nowohuckich kapliczek zajmuje św. Florian, patron wszystkich zawodów mających do czynienia z ogniem. Patronuje więc dzisiaj hutnikom i strażakom. Gdyby dzielnica Nowa Huta miała przybrać sobie jakiegoś świętego patrona na pewno powinien nim być św. Florian. Najcenniejszą figurą wzniesioną ku czci tego świętego jest kamienny postument w Mogile przy ul. Powiatowej.
Foto: Grębałów - Matka Boska Niepokalanie Poczęta
Foto: Mogiła - św. Florian

Obecność św. Jana Nepomucena też ma swoje uzasadnienie. Jako że jest on orędownikiem chroniącym od powodzi, patronem mostów, jego usytuowanie wskazuje miejsca zagrożone kiedyś wylewami Wisły. Figury tzw. Nepomuków znajdują się w Mogile, na obrzeżach dawnych rozlewisk rzeki stanowiącej zagrożenie dla domostw w tym rejonie.

Foto: Mogiła - św. Jan Nepomucen przy ul. Odmętowej

Inni święci usytuowani we wnękach wielopiętrowych kapliczek to najczęściej patroni rodziny fundatorów. Zwyczajowo na frontowych ścianach filara są święci – imiennicy małżonków, fundatorów kapliczki. Ale gdy rodzina była liczna to i świętych było wielu, nieraz i sześciu. Gdy zatarte są podpisy z ich imionami, możemy ich rozpoznać po atrybutach.

Foto: Łuczanowice - przedstawienie Męki Pańskiej

Krzyże są szczególnym elementem architektury Nowej Huty. Najpiękniejsze są te drewniane, przedstawiające umęczonego, ukrzyżowanego Chrystusa. Niewątpliwie najcenniejszymi są: przedstawienie pasji czyli męki Pańskiej w Łuczanowicach oraz krucyfiks w Kościelnikach. Bogatsza w treści jest pasja łuczanowicka – u podnóża krzyża stoją dwie figurki: po lewej stronie opłakująca śmierć Syna Matka Boska i po prawej - św. Jan Ewangelista.







Foto: Lubocza: Boża Meka, na bocznych ścianach słupa krzyża są wyrzeźbione symbole męki Pańskiej


Tak zwane "Boże męki" przedstawiające ukrzyżowanego Jezusa oraz narzędzia i symbole jego męki są częstym przedstawieniem wśród nowohuckich krzyży. W Pleszowie i Luboczy stoją podobne do siebie drewniane krzyże, być może wykonane przez tego samego artystę. Kiedyś, gdy nie było jeszcze kombinatu, stały one na końcach tej samej drogi wiodącej z jednej wsi do drugiej.













Foto: krzyż drewniany w Zesławicach - widok i detale rzeźbiarskie na słupie krzyża

Najlepszymi przykładami tradycyjnej "Bożej-męki" na terenie Nowej Huty są krzyż drewniany w Zesławicach i kamienny postument pod żelaznym krzyżem w Mogile na Kępie. Krzyż zesławicki, pochodzący z 1906 r., posiada plaskorzeźbione symbole i narzędzia Męki Chrystusowej na trzech ścianach dolnego słupa. Jest pochylony, mocno zniszczony i wymaga pilnej interwencji konserwatorskiej. Miejmy nadzieję, że wkrótce znajdą się środki na jego uratowanie.






Foto: Mogiła Kępa - kamienny cokół krzyża z przedstawieniami symboli Męki Pańskiej /kapliczka przeniesiona z ul. Igołomskiej przed rozbudową kombinatu w latach 60-tych/

Krzyż na Kępie odnalazłem jako jeden z ostatnich podczas swoich poszukiwań kapliczek na terenie Nowej Huty. Jeszcze do końca lat 50-tych stał przy drodze z Mogiły do Pleszowa. Wtedy droga ta biegła prosto starym traktem pomiędzy kopcem a poaustriackim fortem. Jednakże na początku lat 60-tych, gdy rozpoczęto rozbudowę huty przebudowano też węzeł dróg pod kopcem Wandy. Powstał nowy odcinek ulicy Ujastek poniżej kopca oraz zmieniony odcinek ul. Igołomskiej, otaczającej po łuku powstający plac budowy slabingu. Kapliczka znalazła się w miejscu zaprojektowanych obiektów nowego wydziału huty. Aby ją uratować przed zniszczeniem, została wykopana przez Mateusza Kardasa, właściciela wywłaszczonego pola i przewieziona na inną działkę, na Kępie w pobliżu Lasku Mogilskiego.










Foto: Lubocza: fragment mapy z 1909 r. - zaznaczone mijsce gdzie kiedyś stała kapliczka przeniesiona na ul. Lubocką

Innym odkryciem ostatnich dni było odnalezienie kapliczki, która do czasu budowy kombinatu stała przy drodze z Pleszowa do Luboczy (pisałem o niej na stronie startowej NHMZ licząc na to, że ktoś pamięta jej losy). Według informacji jaką otrzymałem niedawno drogą meilową od anonimowego nadawcy, uratowali ją mieszkańcy Wadowa i Luboczy. Obecnie, od lat 60-tych stoi na podwórku jednego z domów przy ul. Lubockiej.







Foto: Lubocza - kapliczka ta stała kiedyś przy drodze z Pleszowa do Luboczy, przeniesiona na obecne miejsce w czasie budowy kombinatu



















Foto: Ruszcza - wizerunek Chrystusa wycięty z blachy widniał do 2002 roku na drewnianym krzyżu przy ul. Igołomskiej. Obecnie, po konserwacji, znajduje sie w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa



Szczególnie interesujący jest też unikatowy wizerunek Chrystusa Ukrzyżowanego przedstawiony na blasze, do niedawna umieszczony na drewnianym krzyżu przy ul. Igołomskiej w Ruszczy. Obecnie po konserwacji znajduje się w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa.

Jedną z najstarszych na terenie Nowej Huty jest pochodząca z 1780 r. figurka św. Stanisława Kostki w Wadowie. Opiekujący się nią mieszkańcy chcąc ją upiększyć, pomalowali kamienną postać świętego niebieskimi i żółtymi farbami olejnymi. Spowodowało to odspojenie związanej z farbą warstwy kamienia i liczne ubytki. Na szczęście znalazły się środki finansowe na jej konserwację. W 2004 r. oprócz św. Stanisława Kostki, odnowiono też kamienną figurę św. Floriana w Mogile przy ul. Powiatowej.





Foto: Wadów - figura św. Stanisława Kostki po konserwacji

Mam nadzieję, że mieszkańcy Nowej Huty dalej będą opiekować się kapliczkami w naszej dzielnicy, oraz że znajdą się środki finansowe na renowację najcenniejszych z nich.

Antoni Łapajerski
Czerwiec 2005 r.


: Reklama : Patronat : Autorzy : Copyright 2004 - 2009 © NHMZ : v3.3 :