Imieniny: Larysa, Emanuel, Teodor, Tymoteusz, Dora, Olga
<<< SZCZEGÓLNIE POLECAM
[ pokaz spis ]
KONSERWACJA NOWOHUCKICH KAPLICZEK W 2007 ROKU.
- kapliczki odnowione przez Pana Filipa Kowalczyka.
z cyklu "Zabytki Nowej Huty"

Przydrożne kapliczki, nierozerwalnie związane z krajobrazem polskim, powstawały na terenie naszego kraju w różnych okresach historii. Stąd duże zróżnicowanie pod względem architektonicznym i stylowym. Różne też były motywy ich fundowania. Najczęściej były one stawiane w podzięce za osobiste bądź ogólne szczęśliwe wydarzenie, czasem wyrażały prośbę lub były pamiątką istotnego dla fundatora zdarzenia, były też kapliczki pokutne, stawiane jako zadośćuczynienie za wyrządzone krzywdy. Zawsze jednak wynikały z pobożności polskiego narodu i są świadectwem głębokiej wiary. Słowo kapliczki ma tu znaczenie ogólne. Chodzi bowiem nie tyko o małe budowle sakralne mieszczące proste ołtarzyki czy dające schronienie rzeźbom świętych postaci, ale również o przydrożne krzyże i figury świętych ustawione na kamiennych postumentach.
Twórcami figur przedstawiających Matkę Boską, Jezusa czy świętych, byli zarówno rzemieślnicy zrzeszeni w cechach kamieniarskich i snycerskich jak również zwykli cieśle czy kamieniarze, wspomagani przez murarzy, działający w społecznościach lokalnych. Dlatego widać duże zróżnicowanie w formie, pomysłowości i wartości kulturowej tych obiektów. Niewątpliwie jednak wszystkie kapliczki są świadectwem bogactwa ważnej części sztuki sakralnej na terenie naszego kraju. Na szczęście, wiele z nich zachowało się dzięki opiece pobliskich mieszkańców, mimo to część uległa zniszczeniu bądź poważnemu uszkodzeniu.
Niestety, przez wiele lat ta forma twórczości nie budziła zainteresowania historyków sztuki ani badaczy kultury ludowej. Stąd znikoma dokumentacja mówiąca o twórcach i datach powstania kapliczek. Często jedynymi informacjami są ustne przekazy mieszkańców i tabliczki inskrypcyjne umieszczone na cokołach. Zdarza się odkryć wyrytą datę dopiero w czasie prac konserwatorskich.
Począwszy od lat dziewięćdziesiątych XX w. nastąpiło zainteresowanie tym rodzajem sztuki. Również na terenie Krakowa i Małopolski dużo kapliczek objętych zostało programem konserwatorskim.

W 2007 roku, na zlecenie Krakowskiego Zarządu Komunalnego i w uzgodnieniu z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, przeprowadzone zostały prace konserwatorskie w pięciu kapliczkach na terenie Nowej Huty. Trzy z nich, o szczególnych walorach historycznych, odnowił konserwator dzieł sztuki Pan Filip Kowalczyk. Urodził się on w Nowej Hucie, związany jest z Mogiłą i jak sam mówi, historia tych terenów zawsze go interesowała. Były to: kapliczka św. Jana Nepomucena i figura św. Józefa w Mogile oraz figura Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej w Branicach. Wszystkie one są stosunkowo stare /pochodzą z XIX w./ i są ciekawe pod względem artystycznym. Ich krótkie opisy znajdują się w folderze „Kapliczki” strony NHMZ.
Przedstawione poniżej informacje o tych właśnie kapliczkach pochodzą z programów konserwatorskich opracowanych przez Pana Filipa Kowalczyka w związku z wykonanymi przez niego pracami konserwatorskimi.

---*---

Figura św. Jana Nepomucena umieszczona w kapliczce domkowej stojącej przy ul. Odmętowej w Mogile, pochodzi z 1823 r. Inskrypcja z tą datą oraz informację o wsi Mogiła jako fundatorze kapliczki, odkryta została właśnie w trakcie prac konserwatorskich, po odczyszczeniu wielu warstw farb na murowanym postumencie. Drugą datą wyrytą w małej ramce jest rok 1935. W tym roku wykonano murowaną kapliczkę oraz prawdopodobnie odnowiono figurę świętego. Jak wspomina Pan Stefan Żelichowski, mieszkający w pobliżu figury Nepomucena, wcześniej, przed wymurowaniem ścian i obecnego zadaszenia kapliczki, figura świętego Jana stała na drewnianym pniu, osłonięta prowizorycznym daszkiem, wspartym na czterech drewnianych słupach.


Prowadząc kwerendę Pan Filip Kowalczyk odkrył analogię mogilskiej figury Jana Nepomucena do XIX wiecznej rzeźby tego świętego w kościele w Bochni. Pochodzi ona z kapliczki stojącej w pobliżu tej świątyni. Obecnie, w odnowionej kapliczce jest jej kopia. Być może obie rzeźby, bocheńska i mogilska, wykonane były przez tego samego rzeźbiarza.


Rzeźba św. Jana Nepomucena była wielokrotnie przemalowywana farbami olejnymi. W trakcie konserwacji została oczyszczona z brudu i przemalowań, poklejono palce i dłonie. Odtworzono drewniany krzyż z Chrystusem, który św. Jan trzyma w dłoniach. Na podstawie zachowanych śladów pierwotnych polichromii przywrócono kolorystykę rzeźby.
Odczyszczony z wielu nawarstwień farb murowany postument pokryty został farbą elewacyjną w kolorze oliwkowym, odkrytym jako warstwa pierwotna na cokole.
Według opinii konserwatora, przed przystąpieniem do prac renowacyjnych kapliczka utrzymana była w dobrym stanie technicznym. Była lekko przechylona do tyłu, ale nie zagrażało to statyce obiektu. Dzięki temu z płaskiego dachu woda spływała na tył kapliczki. Negatywnym zjawiskiem wynikającym z przechylenia było natomiast zbieranie się wody we wnętrzu, na pochyłej podłodze przy tylnej ścianie kapliczki. W czasie prac spadek podłogi został wyrównany.


Betonowy daszek przykryto zieloną papą termozgrzewalną wykonując jednocześnie okapy z blachy nad gzymsem. Ozdoby na dachu – cztery betonowe wazony umocowane na narożnikach oraz centralnie stojący krzyż typu jerozolimskiego – zostały oczyszczone, uzupełnione zaprawami renowacyjnymi i pomalowane farbą w kolorze kremowym, imitującym wapień pińczowski.
Ceglane ściany elewacji bocznych i tylnej zabezpieczone zostały przed podciąganiem wilgoci przez wykonanie drenażu zewnętrznego. Same ściany kapliczki, po renowacji tynku zostały pomalowane w kolorze piaskowym, a kolumny, podobnie jak ozdoby na dachu, na kolor zbliżony do wapienia pińczowskiego.
Ostrołukowe, drewniane okienka w bocznych elewacjach kapliczki, zakonserwowano drewnochronem i pomalowano lakierobejcą w kolorze hebanu.
Metalowa, kuta krata zamykająca front kapliczki, po odczyszczeniu z korozji pokryta została czarnym lakierem.

---*---

Druga kapliczka, z przedstawieniem św. Józefa z Dzieciątkiem, stojąca przy dawnym szlaku sandomierskim, dziś przy ul. Ptaszyckiego w Mogile, pochodzi z 1897 r. Informuje o tym inskrypcja na tablicy z białego marmuru. Kapliczkę ufundowała 110 lat temu Gmina Mogiła. Jest charakterystyczna dla stylu z końca XIX wieku. Figura z wapienia pińczowskiego stoi na wysokim, bogato gzymsowanym postumencie z piaskowca.
Utrzymana ogólnie w dobrym stanie technicznym, posiada ślady zniszczeń i uszkodzeń kamienia będących wynikiem działania warunków atmosferycznych, penetracji wilgoci, naturalnego zużycia materiału oraz niefachowych napraw sztukatorsko-rzeźbiarskich. Prace konserwatorskie miały charakter zachowawczy. Po odczyszczeniu kamienia i zdezynfekowaniu wierzchnich warstw, usunięto wadliwe betonowe uzupełnienia. Ubytki w rzeźbie zostały uzupełnione masą ze sztucznego kamienia, wykonaną z mączki wapienia pińczowskiego, białego cementu i naturalnych pigmentów. W piaskowcowym cokole ubytki uzupełniono gotową masą sztucznego kamienia.




Marmurowa tablica na postumencie została odtłuszczona, przemyta i przeszlifowana. Litery pozłocone, a całość zabezpieczona woskiem syntetycznym.
Elementy stalowe (blaszany daszek, metalowe ogrodzenie i obramienie na dolnym stopniu) po odczyszczeniu zostały zabezpieczone farbą miniową antykorozyjną a następnie pomalowane farbami olejnymi – konstrukcja daszku na czarno, ogrodzenie na zielono.













---*---

Natomiast kolejna kapliczka - Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia w Branicach, pochodzi z 1884 r. i ufundowana była przez Wojciecha i Maryannę Sendorów. Prawdopodobnie pierwsza restauracja lub np. dorobienie ogrodzenia wykonane było w 1911 r. bo te dwie daty umieszczono na kamiennej tablicy fundacyjnej.





Figura Matki Bożej wykonana z wapienia pińczowskiego ukazana jest w sposób tradycyjny dla przedstawienia Niepokalanie Poczętej. Postać Maryi z dłońmi złożonymi w geście modlitwy, stoi na kuli będącej alegorią świata, oplecionej przez węża, którego depcze bosą stopą. Wąż w pysku trzyma jabłko, symbol grzechu pierworodnego.





Badania na obecność polichromii wykonane w trakcie konserwacji nie wykazały śladów pierwotnego jej występowania. Wielokrotne przemalowania barwionymi pobiałami oraz warstwami farb były wykonane w okresie późniejszym. Prace konserwatorskie miały charakter zachowawczy, utrwalający formę i substancję zabytkową obiektu. Rzeźba została odczyszczona chemicznie i mechanicznie z wadliwie wykonanych uzupełnień i nawarstwień. Pęknięcie i odspojenie w części twarzowej Madonny, naprawiane wcześniej przez mieszkańca Branic, zostało oczyszczone i powtórnie sklejone żywicą poliestrową. Ubytki figury uzupełniono masą sztucznego kamienia wykonaną z mączki wapienia pińczowskiego i białego cementu portlandzkiego barwionego naturalnymi pigmentami. Również w cokole uzupełniono ubytki masą sztucznego kamienia.
Kamienna tablica fundacyjna została odczyszczona i przeszlifowana a litery uczytelnione złotem mineralnym.
Metalowe, kute ogrodzenie ustawione wokół kapliczki zostało odczyszczone z wielu warstw farb. Po uzupełnieniu brakujących elementów ślusarki ogrodzenie zabezpieczono antykorozyjnie farbą miniową oraz pokryto farbą matową ciemnozieloną.

---*---

Cieszy fakt, że w 2008 r. kolejne nowohuckie kapliczki poddane będą konserwacji. Mam nadzieję, że powoli wszystkie odzyskają swoją dawną urodę.
Wierzę, że dzisiaj większość społeczeństwa rozumie iż ratowanie przydrożnych kapliczek, tych „aktów strzelistych naszego krajobrazu” jak powiedział prof. Wiktor Zin, to wyrażanie pamięci o naszych przodkach i obowiązek wobec przyszłych pokoleń.

Antoni Łapajerski
/wrzesień 2008/


: Reklama : Patronat : Autorzy : Copyright 2004 - 2009 © NHMZ : v3.3 :