Imieniny: Borys, Grzegorz, Urban, Magdalena, Magda
<<< SZCZEGÓLNIE POLECAM
[ pokaz spis ]
PIERWSZY KROK W CELU URATOWANIA ODNALEZIONEJ KAPLICZKI W RUSZCZY ZROBIONY - na początku czerwca, kapliczka została podniesiona kilkanaście cm ponad powierzchnię ziemi.
z cyklu "Zabytki Nowej Huty"


Po „odkryciu” kapliczki w ogrodzie plebani w Ruszczy, o czym pisałem w marcu br., wystąpiłem do Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie z prośbą o ujęcie w tegorocznym budżecie jej konserwacji. Niestety, radni Miasta Krakowa skreślili renowacje krakowskich kapliczek z budżetu 2009 roku. Nie ma więc szans na szybkie odnowienie rusieckiej kapliczki.

Pierwszy krok w celu uratowania kapliczki w Ruszczy zrobili sami mieszkańcy. Inicjatywa należała do Pana Leszka Gołyźniaka. Nie chcąc by kamienny postument ulegał dalszemu niszczeniu, postanowiliśmy wspólnie aby podnieść go, co umożliwi osuszenie pogrążonego od lat w ziemi piaskowca. Za zgodą księdza proboszcza „akcję” podnoszenia kapliczki zaplanowaliśmy na 2 czerwca. Pan Gołyźniak przybył z dwoma synami: Pawłem i Piotrem. Przyszedł też Pan Piotr Kozera, mieszkający w sąsiedztwie kapliczki, który zaproponował, aby do podnoszenia ciężkiego bloku kamiennego wykorzystać wciągarkę łańcuchową, tzw. kifor. Przyniesione przez niego urządzenie okazało się bardzo pomocne w warunkach w jakich przyszło to wykonać. Na szczęście przy leżącej kapliczce wyrosła już kilkunastoletnia akacja, na której można było zawiesić linę z kiforem. Cała operacja wyciągania kapliczki z ziemi i ułożenia jej kilkanaście cm ponad powierzchnią trwała godzinę i 10 minut. Teraz ułożona jest na drewnianych podporach z desek i kawałka pnia.


Na ścianie frontowej wyciągniętego z ziemi bloku piaskowcowego udało się teraz odczytać pełną treść napisu fundacyjnego:


NA WIĘKSZĄ CZEŚĆ
I CHWAŁĘ BOGU
NA RATUNEK DUSZ
W CZYŚCU CIERPIĄCYCH
PROŚ O ZDROWAŚ
MIJAJĄCY PRZECHODNIU
--------------
FUNDATOROWIE
MICHAŁ
FRANCISZEK I WIKTORYA
WARCHAŁOWIE
DNIA 16 MAJA
ROKU 1890

Do czasu rozpoczęcia prac konserwatorskich, uszkodzony żeliwny krzyż, który kiedyś wieńczył kapliczkę, będzie przechowywany przez Pana Gołyźniaka.
Podobne krzyże zdobią inne XIX-wieczne kapliczki w okolicy: w Branicach (datowana na 1894 r.), Mogile (1890), Luboczy (1900), Górce Kościelnickiej (2 poł.XIX w.), Grębałowie ( 1880) i Kantorowicach (1871). Okres autonomii galicyjskiej, w którym one powstały, to szybki rozwój odlewnictwa artystycznego. Choć pochodzą z tego samego okresu czasu (ostatnie 30-lecie XIX w.) i wykazują dużo podobieństw w kompozycji całości wyrobu, każdy z krzyży ma inny wzór motywów zdobniczych. Może świadczyć to o działaniu na tym obszarze kilku zakładów rzemieślniczych wykonujących zarówno części kamienne kapliczek jaki i odlewni wykonujących krzyże żeliwne. W Krakowie działały wtedy przynajmniej 3 duże odlewnie (Sztorca, Kopaczyńskiego, Fordońskiego) realizujące większe projekty - kraty i elementy dekoracyjne do kościołów, pałaców i gmachów użyteczności publicznej, rzeźby, medaliony nagrobne. Czy tam wykonane były również krzyże dla podkrakowskich kapliczek? A może powstały one w innych mniejszych zakładach?

Nadmienię jeszcze, że Pan Leszek posiada też oryginalną główkę św. Floriana z innej kapliczki w Ruszczy - stojącej przy dawnej drodze prowadzącej do Branic. Kilkanaście lat temu, nieznani sprawcy zdewastowali kapliczkę, ktoś później znalazł w ziemi ubitą głowę figurki i przekazał ją ówczesnemu proboszczowi, księdzu Jackowi Marchlikowi. Od tego czasu przechowywana była na plebani kościoła w Ruszczy. Obecny proboszcz, ksiądz Andrzej Kott przekazał ją, na prośbę Pana Leszka, jego najmłodszemu synowi Piotrkowi, który ostatnio zainteresował się miejscowymi kapliczkami. Na pewno znaleziony element rzeźby zostanie wykorzystany przy odnowieniu figurki św. Floriana i całej kapliczki przy ul. Rusieckiej.



Nie wiedząc o tym, że zachowała się oryginalna głowa Floriana, opiekujący się kapliczką Bolesław Stępniowski poprosił miejscowego zegarmistrza Tadeusza Hońdo o dorobienie nowej. Tak w 2005 r. pojawiła się drewniana główka na uszkodzonej figurce w niszy kapliczki. Mam nadzieję, że odnaleziona oryginalna głowa „świętego legionisty” wkrótce wróci na swoje miejsce.

Liczę na to, że w 2010 roku krakowscy radni znajdą fundusze na konserwację najbardziej zniszczonych nowohuckich kapliczek. Na pewno należą do takich odnaleziona kapliczka w ogrodzie plebani w Ruszczy oraz przydrożna kapliczka ze św. Florianem.

Antoni Łapajerski
/czerwiec 2009/




: Reklama : Patronat : Autorzy : Copyright 2004 - 2009 © NHMZ : v3.3 :